O autorze
Wierzę, że zysk nie musi być jedynym celem działalności biznesu. Pomagam firmom również w to uwierzyć i przekuć w swój sukces.

3 rzeczy, których biznes może się uczyć od NGO

Organizacje pozarządowe i sektor biznesu różni wiele – od celów istnienia po sposób funkcjonowania i styl pracy. Choć jeśli szukać podobieństw, to raczej organizacje non-profit starają się bardziej upodobnić do biznesu niż na odwrót. I często robią to zupełnie świadomie, bo dobrze zdają sobie sprawę z tego, że efektywne zarządzanie i mądrze ulokowane zasoby nie tylko mogą pomóc w utwierdzeniu ich pozycji na rynku, ale także w zdobyciu społecznego wsparcia i zaufania darczyńców. A gdyby tak odwrócić sytuację i zapytać czego biznes może się uczyć od trzeciego sektora? Okazuje się, że jest tego całkiem sporo.

Firmy rzadko szukają inspiracji w organizacjach pozarządowych. Zamiast tego wolą analizować działania konkurencji, podpatrywać przedsiębiorstwa, które stawiają sobie za wzór i słuchać rad wielkich guru biznesu. Tymczasem w dobie, kiedy coraz trudniej o zadowolonego klienta i pracownika, biznes może nauczyć się od trzeciego sektora co najmniej trzech rzeczy. Jak być utożsamianym z wartościami, wobec których trudno pozostać obojętnym. Jak sprawić, aby pracownicy z pasją wykonywali swoją pracę. I w końcu w jaki sposób zdobywać oddanych i zaangażowanych klientów. Oto jak.



Opowiedz historię, której twoi klienci będą chcieli być częścią

Dla sektora non-proft pieniądze są jedynie środkiem do celu, nie celem samym w sobie. I choć organizacje pozarządowe, aby przetrwać muszą również generować zysk i kontrolować koszty, ostatecznym celem ich działalności nie jest profit sam w sobie, ale misja, jaką starają się wypełniać. Posiadanie misji nie jest jeszcze niczym nowym dla większości przedsiębiorstw. Jednak firma, która chce mieć realny wpływ na swoje otoczenie, musi jeszcze umieć tę misję sprzedać. Opowiedzieć co robi i dlaczego oraz w jaki sposób te działania zmieniają świat wokół niej. Organizacje pozarządowe opanowały umiejętność opowiadania poruszających historii do perfekcji – to właściwie ich raison d’être. Dzięki nim istnieją, zwracają uwagę na ważne problemy oraz zdobywają pomoc darczyńców i poparcie instytucji. W języku biznesu to jak pozyskiwanie klientów i inwestorów w jednym. Dlatego jeśli firma chce dotrzeć do jak największego grona odbiorców, musi mieć dobrą historię, dzięki której wzbudzi zainteresowanie i zdobędzie poparcie dla swoich działań.

Traktuj pracowników jak wolontariuszy

Twoi najlepsi pracownicy powinni być trochę jak wolontariusze – mają inne możliwości i mogą odejść w każdej chwili, ale tego nie robią. Dlaczego? Bo ludzie wybierając swoje miejsca pracy biorą pod uwagę nie tylko wysokość zarobków. Organizacje pozarządowe rzadko są w stanie zaproponować swoim współpracownikom wysokie wynagrodzenia. Zamiast tego dają im coś, czego pieniądze dać nie mogą: cel, sens wspólnoty i uznanie ich pracy. Poczucie, że mogą robić coś wartościowego i pomagać innym, że są częścią grupy zaangażowanej we wspólną sprawę i w końcu, że są doceniani. W tej kwestii organizacje non-profit z łatwością wygrywają z sektorem prywatnym, gdzie wciąż pokutuje przekonanie, że jeśli chcesz zatrudnić najlepszych, musisz im odpowiednio dużo zapłacić. Okazuje się jednak, że pieniądze to nie wszystko. W firmach, które stawiają sobie za cel nadrzędny zadowolenie swoich pracowników wysokość miesięcznej pensji przestaje być podstawowym narzędziem rekrutacyjnym. Stworzenie takiej kultury nie jest proste, ale pracownicy, którzy traktują swoją pracę jak wolontariat są efektywniejsi i zostaną na dłużej.

Zbuduj wspólnotę wokół tego, co robisz

Organizacje non-profit bardziej niż ktokolwiek inny polegają na zgromadzonej wokół ważnej dla nich sprawy społeczności. Zwykle kilka oddanych osób, które je tworzą to za mało, aby osiągnąć zamierzony cel. Ich powodzenie jest więc ściśle uzależnione od umiejętności zbudowania wspólnoty i utrzymania jej zaangażowania. To ważna lekcja dla biznesu, bo firmy wciąż poświęcają zbyt mało uwagi swoim interesariuszom. A ich zadowolenie w obecnych czasach jest niemal tak ważne, jak zadowolenie akcjonariuszy. I tak na przykład klienci mają bardzo ważny udział w funkcjonowaniu każdego przedsiębiorstwa, więc kreowanie wartości dodanej dla nich jest równie istotne, co kreowanie wartości dla akcjonariuszy. A jak pokazują doświadczenia NGO lojalny klient, to klient który czuje, że jest częścią czegoś większego niż on sam.

Oczywiście biznes nie może działać jak organizacja non-profit, ale oba sektory mogą się od siebie wiele nauczyć. I choć zwykle myślało się, że w tej wymianie doświadczeń, to raczej biznes powinien być nauczycielem, a NGO uczniem, dzisiejsze realia stawiają przed firmami zupełnie nowe wyzwania. Wyzwania, które z kolei dla trzeciego sektora wydają się być chlebem powszednim.
Trwa ładowanie komentarzy...