Dzień bez samochodu? A może ekojazda na co dzień?

Fot. Tobi Firestone, Flickr.com
Każdej minuty wdychamy 10 litrów powietrza, ale czy zastanawiamy się, co w tym powietrzu się znajduje? Dwutlenek węgla, tlenki siarki i azotu, pyły... Z powodu zanieczyszczeń powietrza co roku umiera ponad 3 miliony ludzi. Transport drogowy ma w tym spory udział, warto więc podejmować działania, aby choć trochę poprawić jakość powietrza, którym oddychamy.

Każdy z nas na swoją małą skalę może zacząć dbać o powietrze, które nas otacza, choćby poprzez zmniejszenie emisji spalin. Sprzyja temu rozpoczynający się jutro Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu, którego obchody zamknie przypadający na 22. września Dzień bez Samochodu. Włączmy się do akcji wybierając bardziej ekologiczne sposoby podróżowania jak rower, czy choćby komunikacja miejska albo cieszący się coraz większą popularnością carpooling (czyli współdzielenie samochodu i kosztów podróży). A jeżdżąc samochodem zastosujmy się do kilku prostych zasad eko drivingu.



Eko driving to sposób prowadzenia auta, który jest jednocześnie ekologiczny i ekonomiczny, bo pozwala zmniejszyć emisję spalin (w tym CO2 – głównego sprawcy efektu cieplarnianego) nawet o 20%, jednocześnie pozwalając osiągnąć spore oszczędności na spalanym paliwie (od kilkuset do kilku tysięcy złotych rocznie). Brzmi przekonująco? I logicznie. Szczególnie, że ceny paliwa stale rosną i nic nie wskazuje na zmianę tego trendu.

EKOJAZDA W PRAKTYCE

Zanim wsiądziemy do samochodu. Sprawdźmy ciśnienie w oponach - niedopompowane mogą zwiększyć zużycie paliwa nawet o 4-5%. Prawidłowe ciśnienie pomoże nie tylko zaoszczędzić paliwo, ale również przedłuży życie ogumienia.

Technika jazdy. Głównym założeniem ekojazdy jest prowadzenie samochodu w sposób płynny i świadomy. Dlatego bardzo ważne jest przewidywanie sytuacji na drodze, a co za tym idzie unikanie nagłych zmian prędkości, ponieważ każde gwałtowne przyspieszenie lub hamowanie powoduje szybsze spalanie paliwa. Nie chodzi o to, aby ślimaczym tempem pełznąć po drodze, podnosząc co bardziej niecierpliwym kierowcom ciśnienie do niezdrowych poziomów, ale jazda w stylu trzymanie się na ogonie i agresywna kiwka w bok może być czymś, z czego zechcemy zrezygnować, dla dobra planety i własnego portfela. Należy również używać możliwie najwyższych biegów, zmieniając je dość szybko (w samochodzie na benzynę przy ok. 2500 obr./min, w dieselu przy ok. 2000 obr./min) aż do uzyskania docelowej prędkości jazdy. Pamiętajmy także o wyłączaniu silnika przy postoju dłuższym niż minuta oraz rozważnym korzystaniu z klimatyzacji (jej ograniczenie może zmniejszyć zużycie paliwa nawet o 5%). To samo dotyczy również innych urządzeń, jak nawigacja, czy radio.

Akcje takie jak Dzień bez Samochodu są po to, aby uświadomić nam, że jeśli chodzi o jakość powietrza, które nas otacza, mamy wybór i za ten wybór powinniśmy umieć wziąć odpowiedzialność. Czasem rower, czy transport publiczny może okazać się nie tylko bardziej zrównoważony, ale także dużo tańszy. Mimo to pewnie wielu z nas jednodniowa, czy nawet tygodniowa inicjatywa nie przekona do częstszego rezygnowania z samochodu na rzecz alternatywnych środków transportu. Każdy za to może wykształcić w sobie tych kilka prostych nawyków, aby wydawać na paliwo mniej, cieszyć się sprawnym samochodem dłużej i aktywnie przysłużyć się ochronie naszej planety.
Trwa ładowanie komentarzy...